Filozofia

JEDZENIE & ODŻYWIANIE

Moje podejście do jedzenia jest bardzo proste. Jem tylko te rzeczy, które dała Matka Natura. I jest to pożywienie we wszystkich kolorach tęczy. Nie ma u mnie miejsca na produkty z opakowania z dużą liczbą składników i ciężkimi do wymówienia nazwami konserwantów, substancji smakowych i koloryzujących.

Dzień zazwyczaj zaczynam od wody z cytryną, a potem piję sok z selera naciowego. Najważniejszą częścią mojej diety są warzywa i owoce. Do tego dodaję odrobinę zdrowych tłuszczów w postaci awokado, oliwy, kokosa czy orzechów. Jest też miejsce na trochę białka zwierzęcego, ale tylko raz dziennie niewielka porcja wysokiej jakości mięsa. Zazwyczaj jest to indyk, nigdy wieprzowina. Nie jem glutenu, ponieważ mam celiakię. Ci, którzy już mnie trochę śledzą wiedzą, że moim ulubionym zastępnikiem glutenu są plantany oraz frytki z batata. Bez problemu mogę sobie pozwolić, żeby zjeść wszelkie bezglutenowe kasze czy ryż.

Całkowicie wyeliminowałam z diety nabiał, jajka i kukurydzę. Po latach testowania różnych produktów na sobie wiem, że niszczą one moje zdrowie i nie służą nikomu, kto ma jakikolwiek chorobowy stan przewlekły.

W takim czystym jedzeniu nie chodzi o jakąś specjalną dietę, trend, modę, lecz o składniki odżywcze, których każdy z nas potrzebuje, żeby móc prawidłowo funkcjonować. Dodatkowo trzeba wiedzieć jakie jedzenie powoduje pogłębianie się choroby przewlekłej, aby nie utknąć w miejscu i móc dążyć do samowyleczenia. Najlepiej wsłuchać się w swój organizm i obserwować reakcje na przeróżne pokarmy. Nigdy nie jest za późno, aby zmienić styl życia. Każdy moment jest dobry, żeby zacząć dbać o siebie. Oczywiście im wcześniej, tym dla nas lepiej.

STYL ŻYCIA

Życie nie kończy się na jedzeniu. Oprócz tego trzeba umieć zarządzać pozostałymi sferami życia. Moje póki co jest wypełnione po brzegi opieką nad dwoma małymi brzdącami, które są tak zależne ode mnie i potrzebują dużo czasu i uwagi. To dla nich między innymi dbam o siebie, żeby mieć siłę fizyczną i psychiczną wykonywać codzienne obowiązki. Stawienie czoła dwóm takim żywiołom to nie lada wyzwanie.

leczenie przez jedzenie