Deser marzeń. Aż chciałoby się rzec: „O wegańskie i bezglutenowe tiramisu, gdzie żeś się ukrywało całe moje życie?” Głęboki w smaku biszkopt z aromatem kawy w połączeniu z aksamitnym kremem a’la mascarpone zabiorą Was prosto do nieba 🙂
Choć ten 2020 rok nie był, delikatnie mówiąc, najłaskawszym dla nas rokiem, to odkrycie tego deseru wiele rekompensuje i zamierzam sobie nim osłodzić końcówkę tego roku.

Wegańskie i bezglutenowe tiramisu

Będę szczera. Nie jest to najzdrowsze jedzenie pod słońcem, bo zawiera sporo tłuszczu zarówno z orzechów jak i ze śmietanki, ale Święta Bożego Narodzenia są raz w roku i od jednego kawałka na pewno wielka krzywda się nie stanie. Tym bardziej, że nie zawiera glutenu, nabiału, jajek, kukurydzy czy rzepaku.
Przygotowanie ciasta należy zacząć od kupna wszystkich niezbędnych składników, a jest ich niemało. Wszystko wymaga więc trochę zaangażowania i planowania. Najlepiej jednak rozbić wykonanie deseru na dwa dni. Tak jest po prostu łatwej, bo jednego dnia można podszykować poszczególne składowe, a następnego już tylko złożyć je w całość. Jeśli więc jeszcze nie macie zamkniętej listy dań świątecznych, to poważnie rozważcie przygotowanie tego przepysznego deseru. Zresztą na każdą inną odświętną okazję też jest idealny.
A podział czynności na poszczególne dni przedstawia się następująco. Pierwszego dnia przygotowujemy ciasto i krem według przepisu poniżej, a drugiego kroimy ciasto na kawałki w kształcie biszkoptów, o tak:
Wegańskie i bezglutenowe tiramisu
Układamy kawałki mniej więcej w ten sposób:
Wegańskie i bezglutenowe tiramisu
Potem można już nasączyć kawą i ułożyć krem. W takim ułożeniu biszkoptów chodzi o to, aby kawa wsiąkła w tą bardziej gąbczastą część ciasta.
I jeszcze kilka słów na temat składników. Po pierwsze, warto jest zaopatrzyć się w śmietankę kokosową o zawartości tłuszczu 95%. Ja kupiłam taką w sieci sklepów „Kuchnie Świata” i wiem, że konsystencja kremu jest znacznie lepsza, jeśli użyjemy śmietanki zamiast gęstego mleka kokosowego.
Po drugie, kawę najlepiej kupić bezkofeinową ze względu na zły wpływ kofeiny na organizm, a kakao użyć bardzo oszczędnie. Można w ten sposób bardziej zadbać o zdrowie. A w przypadku, jeśli chcecie zneutralizować sporą ilość tłuszczu zawartą w deserze, wypijcie tego dnia więcej wody z cytryną i sporo zielonego soku z selera.
Mąka owsiana, którą użyłam w przepisie jest z firmy Elovena. Charakteryzuje się ona tym, że jest bardzo drobno zmielona i przez to chłonie mniej płynów.  W przypadku, gdy użyjecie mąki grubo zmielonej (np. Pięć Przemian) musicie dodać więcej płynu – w tym przypadku więcej mleka owsianego. Nie bójcie się tego zrobić, bo konsystencja surowego ciasta musi być odrobinę płynna.
Wegańskie i bezglutenowe tiramisu

A OTO JAK PRZYGOTOWAĆ WEGAŃSKIE I BEZGLUTENOWE TIRAMISU, KTÓRE SMAKUJE NAJPYSZNIEJ NA ŚWIECIE:

Wegańskie i bezglutenowe tiramisu

Składniki:

  • Składniki na ciasto:
  • 200g bezglutenowej mąki owsianej (użyłam Elovena)**
  • 120g mąki ryżowej
  • 20g skrobi z tapioki
  • 150g cukru kokosowego (używam Purella z Rossmanna)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3/4 łyżeczki sody
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 250ml mleka owsianego bezglutenowego (użyłam Natumi)
  • 60g oleju kokosowego
  • 120g musu jabłkowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki wanilii
  • Składniki na wegański krem mascarpone:
  • 300g nerkowców
  • 100ml mleka owsianego (użyłam Natumi)
  • 5 łyżek syropu klonowego
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 2 puszki śmietanki kokosowej Real Thai (schłodzonej 24h w lodówce)
  • 5 łyżek cukru kokosowego
  • 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej bezkofeinowej
  • kakao do posypania

Przygotowanie:

  1. Orzechy nerkowca zalewam wrzątkiem i odstawiam na godzinę do namoczenia.

  2. Przystępuję do przygotowania bezglutenowego ciasta, które ma imitować biszkopty. Mąkę owsianą, ryżową i tapiokę przesiewam przez sito. Dodaję cukier kokosowy, proszek do pieczenia, sodę i sól i wszystko dokładnie mieszam łyżką. Olej kokosowy rozpuszczam w rondelku i dodaję resztę płynnych składników czyli mleko owsiane, mus jabłkowy, sok z cytryny i ekstrakt z wanilii. Składniki płynne dokładnie mieszam i wlewam do sypkich. Mieszam dokładnie masę.

  3. Piekarnik nagrzewam do 180 stopni z funkcją termoobiegu. Surowe ciasto przelewam do prostokątnej formy o wymiarach 19cmx28cm i odstawiam na 15 minut. Po tym czasie wkładam do nagrzanego piekarnika na przedostatni poziom i piekę około 25 minut. Upieczone ciasto odstawiam do ostygnięcia. Będę je kroić dopiero następnego dnia.* (Nie chowam jeszcze do lodówki, bo wtedy nie wchłonie kawy)

  4. Kawę rozpuszczalną, bezkofeinową zalewam wrzącą wodą do 3/4 wysokości kubka. Kiedy się zaparzy, przykrywam i odstawiam na bok. Użyję ją dopiero następnego dnia, ale musi być zimna, więc robię ją zawczasu.

  5. Orzechy nerkowca odsączam z wody i przekładam do blendera wraz z mlekiem owsianym (100ml) i syropem klonowym (5 łyżek) oraz ekstraktem z wanilii. Całość blenduję na gładką masę. Podczas blendowania może się zdarzyć, że parę razy trzeba będzie zatrzymać blender i zeskrobać masę ze ścianek. (Uwaga- jeśli masa jest zbyt gęsta, aby można było ją zblendować na gładko, można dodać jeszcze 20-50ml mleka owsianego).

  6. Śmietankę kokosową ubijam z cukrem kokosowym na sztywno. (Używam tylko twardej części śmietanki z puszki. Resztę mogę użyć do innej potrawy.) Następnie delikatnie i po trochu dodaję do śmietanki zblendowaną masę z orzechów nerkowca. Gdy składniki połączą się, zakrywam masę folią spożywczą i chowam do lodówki na noc.

  7. Następnego dnia przystępuję do złożenia tiramisu w całość. Ciasto kroję na cienkie słupki jak widać na zdjęciu powyżej. Układam w naczyniu i nasączam kawą. Wykładam połowę wegańskiego kremu mascarpone i powtarzam czynność z kolejną warstwą. Wierzch posypuję delikatnie kakao za pomocą sitka.

  8. Tak przygotowany deser odstawiam najlepiej na 24h do lodówki. Najlepszy jest, gdy smaki się przegryzą i krem mocno stężeje.

Wskazówki:

*Nie przejmujcie się, jeśli ciasto trochę popęka. Góra ciasta i tak będzie ułożona bokiem.
**Mąka owsiana, którą użyłam w przepisie jest z firmy Elovena. Charakteryzuje się ona tym, że jest bardzo drobno zmielona i przez to chłonie mniej płynów.  W przypadku, gdy użyjecie mąki grubo zmielonej (np. Pięć Przemian) musicie dodać więcej płynu - w tym przypadku więcej mleka owsianego. Nie bójcie się tego zrobić, bo konsystencja surowego ciasta musi być odrobinę płynna.

Wegańskie i bezglutenowe tiramisu

9 komentarzy
  1. Zrobione! Opinie bardzo pozytywne! Mój biszkopt wyszedł bardzo kruchy, co nie przeszkadza w efekcie końcowym, bo wszystko się ładnie łączy. Dziękuję za kolejny przepis!

  2. Świetny przepis! To na prawde możliwe żeby przy dwóch chorobach auto wprowadzić do diety te wszystki, zakazane pyszności? Ja poki co na pewno mogę ziemniaki, duża paczka chipsów bio nie wywołała żadnej reakcji. Pieprz, ale małe ilości do tej pory testowałam. Winko czasem też fajnie wchodzi. Na kakao np. mocno zareagowałam, a już dluugo na protokole jestem. Niestety czasami weekendowo zdarzało się przesadzić z ilością wypijanego cydru lub rumu, także chyba dlatego u mnie tak to wygląda w kwestii zdrowienia haha 😉

    1. Dziękuję 🙂
      Obecnie nie stosuje już diety autoimmunologicznej. Nazwałabym to dietą warzywno – owocową.
      Nie jem oczywiście glutenu, nabiału, wykluczyłam jajka, kukurydze, kofeinę i mocno ograniczyłam tłuszcze. Jem sporo ziemniaków i zielonych liści. Pozdrawiam :)))

  3. Hej
    Wypróbuje przepis 🙂
    BTW kofeina ma te dobry wplyw na organizm, szczególnie dla 7 proc społeczeństwa z genem ADA,gdzie kawa im prawie ratuje życie 🙂

    1. Super, polecam 🙂 niestety według mojej wiedzy negatywne aspekty kofeiny przeważają nad wszelkimi pozytywnymi i wiem to też po sobie, że nie warto jej spożywać, pozdrawiam 😉

  4. Tyle razy robione, nie zawodzi, wybacza nawet drobne niedopatrzenia w proporcjach. I rzeczywiście ważne, żeby „dojrzało”

  5. Wow no to bardzo zazdroszczę 🙂
    Ja na AIP jestem od około 3 lat, miałam tylko 4 msc 100% „czystej” diety potem tak jak pisałam zdarzało się pić weekendowo dozwolony alkohol, który nie wywoływał reakcji autoimmunologicznej.
    Postanowìłam spróbować jeszcze raz i od sylwestra zero alko i nadal AIP, ale niestety efektów brak. Nadal szkodzą mi nawet te dozwolone na AIP produkty takie jak tapioka, mąka z manioku, względnie bezpieczny tłuszcz kakaowy, a nawet mąka kasztanowa i maranta trzcinowa ehh 🙁 W dodatku takim wprowadzaniem produktów doprowadziłam się do rzutu choroby, bo poziom ft4 gwałtownie poszybował z 95% normy do 140%.
    Strasznie opornie to u mnie idzie, nie wiem dlaczego, ale no cóż pozostanę na AIP, do którego się już przyzwyczaiłem i znalazłem ostatnio fajne produkty kupne, zgodne z dietą, które można zabrać wszędzie, bo tego chyba najbardziej brakowało.
    Najważniejsze, że zaleczyłam SIBO, a teraz zmagam się z przerostem Candidy, co też nie jest łatwe, no ale potem już mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.
    Być może trzeba by zrezygnować z alkoholu na jeszcze dłuższy czas, ale to raczej nie dla mnie. Zbyt dużo okazji się szykuje i tak jak pisałam alkohol nie wywołuje reakcji poza kacem 😉 W ogóle to dla mnie niesamowicie zaskakujące jak to możliwe, że tak zdrowe produkty mogą być traktowane przez organizm jak trucizna, a alkohol nie aż w takim stopniu. No cóż, nic się nie zrobi, trzeba się dostosować.
    A tak z ciekawości, mogłabyś napisać ile czasu stosowałaś dietę AIP?

    Ps przepraszam za lekki offtop

    1. Witam, dziękuję za komentarz i polecam zastosować protokoły Medical Medium. AIP stosowałam ściśle przez 4 m-ce. Potem jednak nigdy już nie wróciłam do produktów, które mi szkodziły czyli jajek,nabiału,glutenu.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.