Wszystkie wirusy, tak jak i my, mają swoje ulubione pożywienie. Dzięki niemu rosną, wzmacniają swoje szeregi i się rozmnażają. Jedne wirusy zwiększają swoją liczbę w ukryciu, żeby zaatakować w korzystnym momencie, często pod wpływem stresu. Inne, bardziej agresywne, uderzają bez ogródek, od razu i znienacka. Tak czy siak, wirusy osłabiają nasze siły witalne i trzeba wiedzieć co jeść, a czego nie, żeby nie dać im szansy na przetrwanie.

O tym, co jeść pisałam już wcześniej tutaj, a teraz przyszła pora na wypunktowanie jedzenia, które wirusy uwielbiają jeść i dzięki niemu kwitną w naszych organizmach. Usunięcie tych pokarmów z menu spowoduje, że zaczniesz osłabiać szeregi wirusa i wzmacniać odporność. Będziesz lepiej przygotowany na ewentualny atak nieproszonych gości.

Tego nikt się nie spodziewał

Jedzeniem numer jeden, którym żywią się wirusy są jajka. Tak! Pyszne, chwalone od wieków za ich właściwości zdrowotne, obecne w prawie każdym domu na całym świecie i jedzone codziennie przez miliony osób jajka. Wirusy w laboratoriach są hodowane najczęściej na jajkach i uwielbiają je jeść, tak jak my. Jeśli więc potrafisz zrezygnować z jajecznicy, lejącego się, ciepłego żółtka czy pysznego ciasta z jajkami, to zrób to. Będziesz cieszyć się zdrowiem o wiele dłużej niż inni.

Jajka od zawsze stanowiły sporą część naszej diety i mało kto teraz mówi, żeby ich nie jeść. Tej informacji nie znajdziesz nigdzie indziej. Jak na razie nie potwierdzą tego też żadne badania naukowe. Jeśli chcesz znać źródło tej teorii, to odsyłam to linku pod artykułem.

Mój blog nie zawiera przepisów z jajkami. Po zastosowaniu bardzo srogiej diety eliminacyjnej wiem, że to właśnie jajka były przyczyną wielu moich głębokich stanów chorobowych, w tym neurologicznych. Znaczy, że byłam bardzo zawirusowana. Trzy razy próbowałam wprowadzić jajka ponownie do diety i za każdym razem tym samym, niekorzystnym skutkiem.

Wirusy nie pogardzą także nabiałem, glutenem i kukurydzą. Odpada więc mleko, kefir, masło, jogurt, bułki, chleby, drożdżówki, chrupki kukurydziane i wiele wiele innych rzeczy. No dobra, trochę tego jest. Niektórzy jedzą tylko te produkty i żyją. No i dobrze. Pytanie tylko jak długo im się uda i w jakiej kondycji. Do stu lat raczej nie dociągną.

Jeśli nie chcesz od razu eliminować tych produktów z diety, zastosuj metodę małych kroków. Przy odrobinie wysiłku i dobrej woli na pewno uda ci się je choć trochę ograniczyć, a w końcu wyrzucić całkowicie z diety.

Zredukowanie tłuszczów to świetny kierunek

Jeśli chcesz natomiast być super zdrowym przez długie lata, ogranicz dodatkowo spożywanie tłuszczów. Pomyśl czy możesz jeść mniej masła orzechowego, olejów, awokado, a także mięsa. Najtłustsze i najcięższe mięso, to oczywiście wieprzowe, które idzie pierwsze do odstrzału.

Idealnym wyjściem z sytuacji jest unikanie tłuszczów do południa. Wtedy dajesz szansę organizmowi na efektywny detoks. Nikt nie mówi, że masz głodować do tej pory. Jest wiele pokarmów bez tłuszczu, które można, a wręcz trzeba zjeść, żeby organizm miał siłę pracować na normalnych obrotach. Pomyśl o wypiciu smoothie z jagód, bananów i szpinaku. Zrób sobie owsiankę na wodzie. Albo zjedz w sezonie arbuza lub papaję. Możesz taki poranek robić np. raz w tygodniu. Nie trzeba od razu codziennie.

Tłusta krew to krew bez tlenu

Kiedy cały czas dostarczasz w pokarmie tłuszcze do organizmu, twoja krew ma bardzo niski poziom tlenu. A tlen jest niezbędny, aby zatrzymać namnażanie się wirusów. Tlen jest z natury antywirusowy. Nie oznacza to, że musisz eliminować wszystkie tłuszcze z diety. Najlepsze podejście do tego tematu to ograniczenie ich i wybieranie zdrowych tłuszczów takich jak np. awokado, kokos, orzechy i ziarna. Jak bardzo musisz je ograniczyć, zależy od twojego stanu zdrowia. Pamiętaj jednak, że jajka, wieprzowina, gluten i nabiał to nie są twoi sprzymierzeńcy w zachowaniu dobrego zdrowia.


Źródło: (1)

Disclaimer 1: tekst powstał jedynie w celach informacyjno-edukacyjnych i nie może służyć jako porada lekarska.

(Dis)claimer 2: możliwe, że informacji tu zawartych nie znajdziecie nigdzie indziej, gdyż pochodzą od Spirit of the Most High i wyprzedzają naukę o lata świetlne.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.