Brudna prawda o kofeinie boli mocno i jest niewygodna. Nikt nie będzie jej zawzięcie dociekał, bo kofeina dodaje smaku ponurej rzeczywistości. Kawa pozwala funkcjonować na wysokich obrotach, batonik czekoladowy jest zastrzykiem energii, a filiżanka herbaty po południu to pretekst na miły przerywnik w ciągu zabieganego dnia.

Przymykamy więc oko na to, że istnieją jakiekolwiek niekorzystne skutki spożywania kofeiny. Liczymy na to, że codzienna filiżanka kawy ujdzie nam na sucho. Tym bardziej, że w mediach słyszymy w większości dobre rzeczy na jej temat. Tak samo jak na temat ziaren kakaowca czy zielonej herbaty.

Istnieje szereg badań mówiących o tym, że kawa zawiera silne antyoksydanty, pomaga w trawieniu, ciemna czekolada jest bardzo zdrowa, a już nic zdrowszego niż zielona herbata, czy yerba mate pić nie można. No dobrze, ale jeśli powiedzą ci, że muchomor ma super cenne antyoksydanty, to też go zjesz? Chyba nietrudno domyślić się co mam na myśli…

Lista zarzutów wobec kofeiny jest długa i nieproporcjonalnie duża do przyjemności, które czerpiemy z jej spożywania. W artykule dotknę jedynie wierzchołka kofeinowej góry lodowej, bo nie sposób opisać wszystko na raz.

PO PIERWSZE ODWODNIENIE

Przede wszystkim kofeina jest diuretykiem, który wypycha wodę z każdej żywej komórki ciała. Powoduje chroniczne odwodnienie całego organizmu. Dosłownie rzecz ujmując – kofeina wysysa z ciebie soki, siły witalne, życie. Jeśli więc pijesz kawę codziennie, oznacza to, że jesteś chronicznie odwodniony.

PO DRUGIE WYPŁUKIWANIE SKŁADNIKÓW ODŻYWCZYCH

Wypłukiwanie składników odżywczych z organizmu to następny poważny zarzut wobec kofeiny. Kofeina jest toksyną, taką delikatną, ale jednak. Tej toksyny organizm chce się pozbyć jak najszybciej. Chce ją wypchnąć, ale przy tym tak się dzieje, że wylewa dziecko z kąpielą. Bowiem wraz z kofeiną w toalecie lądują także składniki odżywcze, minerały, pierwiastki śladowe, związki fitochemiczne, enzymy, antyoksydanty.

Zatem kofeina, wbrew temu co można usłyszeć, tak naprawdę pogłębia niedobory składników odżywczych. Nietrudno zgadnąć, że odwodniony i ogołocony z substancji odżywczych organizm starzeje się szybciej. Tak, kawa jest złodziejem młodości i witalności. Nawet jeśli nie zauważysz tego przez pierwsze 10 lub 20 lat picia kawy, to już po 30, 40 latach oznaki będą już bardziej lub mniej widoczne.

PO TRZECIE WYPALONE NADNERCZA

Jeśli jeszcze wahasz się czy pić tą kawę czy może jednak ją rzucić, to kolejny argument może przeważy szalę. Otóż kawa wypala nadnercza, dosłownie to ujmując – doi je z adrenaliny. Bo to właśnie ta adrenalina powoduje, że odzyskujesz siłę i przytomny stan umysłu po wypiciu kawy czy herbaty.

Działanie kofeiny w tym kontekście można przyrównać do fałszywego alarmu przeciwpożarowego. Czyli jednostki zjawiają się na miejscu, ale pożaru tak naprawdę nie ma. Czyli po spożyciu kofeiny nadnercza dostają sygnał, żeby pompować adrenalinę, choć nie ma de facto takiej potrzeby. Organizm jest postawiony w stan ciągłej gotowości do walki.

A kiedy ta adrenalina jest potrzebna? Przede wszystkim w stanach zagrożenia życia. Nadnercza staną wtedy na głowie i dadzą ci nadludzką siłę, żebyś wykaraskał się z niebezpiecznej sytuacji. Inna sytuacja to poród siłami natury. Podczas porodu nadnercza produkują niesamowicie dużo adrenaliny, dzięki której kobieta ma siłę wypchnąć dziecko na świat. Dlatego wszystkie ciężarne powinny mieć absolutny zakaz spożywania kawy. Ale o tym się raczej nie słyszy…

PO CZWARTE PRZERZEDZONE WŁOSY

Idąc krok dalej trzeba wiedzieć, że wypalone i wydojone z adrenaliny nadnercza będą skutkowały wypadaniem włosów. Osłabione nadnercza przestają produkować specjalny rodzaj hormonu, który pełni funkcję kleju dla włosów i trzyma mieszki włosowe przy życiu. Prędzej czy później zaczniesz więc tracić włosy.

PO PIĄTE ZMARSZCZKI

Kofeina jest niszczycielem kolagenu. A co za tym idzie wpływa na kondycję naszej skóry.  Nie zdziw się więc, kiedy nagle, pewnego pięknego dnia zauważysz na twarzy gromadkę nowych zmarszczek.

Być może ten artykuł otworzył ci oczy na sprawę kofeiny i zmienisz swoje wieloletnie przyzwyczajenia picia porannej kawy i jedzenia czekoladowego batonika. Trzymam za to mocno kciuki.

Istnieje jednak też druga możliwość – że uznasz go za stek bzdur. Pamiętaj jednak, że kofeina to nie jest substancja, którą możesz bezkarnie zażywać bez żadnego ograniczenia. Spożywanie kofeiny ma swoją cenę. I to niemałą. Jeśli jeszcze nie jesteś gotowy, żeby ją rzucić, to chociaż zacznij rozważać taką możliwość.

 

KOFEINA


Źródło: (1), (2)

Disclaimer 1: tekst powstał jedynie w celach informacyjno-edukacyjnych i nie może służyć jako porada lekarska.

(Dis)claimer 2: możliwe, że informacji tu zawartych nie znajdziecie nigdzie indziej, gdyż pochodzą od Spirit of the Most High i wyprzedzają naukę o lata świetlne.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.