Bagietka z plantanów

7 składników 30min  średni

Prawdziwe bezglutenowe pieczywo bez dodatku ziaren i drożdży. W bagietkę można się miło wgryźć i poczuć jaka jest chrupiąca. Nie będę ukrywać, że tak jak wszystko co ma w sobie plantany, jest najlepsza na ciepło, zaraz po wyjęciu z piekarnika. Później robi się niestety twardawa i trzeba ją podgrzać. Można jednak mrozić porcje ciasta i mieć pod ręką, kiedy potrzebujemy przygotować coś na szybko.

Bagietka z plantanów

  • Poziom:  średni
  • Przygotowanie: 30min
  • Gotowanie: 30min

Składniki:

  • 3 listki żelatyny BIO
  • 3 zielone plantany
  • 100g mąki z plantanów
  • 40g mąki z maranty trzcinowej
  • 100ml oleju kokosowego
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli

Przygotowanie:

  1. Żelatynę namaczam w wodzie. Plastry muszą być zanurzone około 5 minut w całości, żeby się dobrze rozpuściły. Po tym czasie wrzucam do rondelka i dodaje 3 łyżki wody, w której się moczyła. Lekko podgrzewam do rozpuszczenia żelatyny. Uważam, żeby jej nie zagotować. Wtedy straci część swoich właściwości i na dodatek uzyska specyficzny zapach.

  2. Do kielicha blendera wrzucam obrane plantany, olej kokosowy i rozpuszczoną żelatynę. Blenduję na wysokich obrotach.

  3. Masę przekładam do miski i mieszam z mąkami, sodą i solą. Wszystko wyrabiam rękami. Ciasto powinno być zwarte ale jednocześnie trochę się kleić.

  4. Dzielę ciasto na 3 części i każdą z nich formuję w bagietkę. Wkładam do piekarnika nagrzanego do 200o C.

  5. Po 15 minutach zmniejszam temperaturę do 180oC i piekę jeszcze kolejne 15-20 minut. Gwarantuję tym, którzy są na diecie AIP, że nie będziecie mogli skończyć na jednej.

 

12 komentarzy
    1. Myślę, że powinno się udać. Na mój gust mąki z tapioki trzeba będzie dodać ciut więcej. Wszystko zależy od konsystencji ciasta po dodaniu tych 40g. Jeśli będzie zbyt luźne, żeby uformować bagietkę, trzeba powoli dodawać więcej mąki.

    1. Niestety nie próbowałam z agarem i nie mogę doradzić proporcji 🙁 Sądzę jednak, że powinno się udać.

  1. Moja bagietka wyszła ciemnobura. Nie sądzę, żeby to była wina agaru, gdzieś musiałam popełnić błąd… Na szczęście smak w porządku, więc się nie zniechęcam 😊

    1. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że ciasto za długo stało surowe i się utleniło. Dobrze, że smak ok. Pozdrawiam 🙂

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.